Pięciomiesięczne dziecko jako medium piszące
Schreib-Mediumschaft eines fünfmonatlichen Kindes.
Adwokat H. D. Jencken
Wprowadzenie redakcyjne: W kwietniowym numerze „Psychische Studien” z 1875 roku opublikowano relację o niemowlęciu państwa Jencken, któremu przypisywano zdolności mediumiczne, w tym pisanie wiadomości pod wpływem niewidzialnej siły. Matką dziecka była Katie Fox, przedstawiona w przypisie czasopisma jako znane amerykańskie medium. Poniżej pełny przekład artykułu oraz dostępny w skanie początek osobnego świadectwa J. Wasona. Opisy niezwykłych zdarzeń i oceny ich wiarygodności należą do autorów historycznego źródła.
Przekład artykułu
Krótka relacja o postępach ich małego synka, za którą jesteśmy wdzięczni pani i panu Jenckenom,[2] zapewne zainteresuje czytelników zajmujących się spirytualizmem. Przytaczamy ją zatem dokładnie w tych słowach, w jakich ją otrzymaliśmy.[1]
Dziecko będące medium, którego pismo kazaliśmy odtworzyć w rycinie,[3] urodziło się 19 września 1873 roku. Ze względu na jego wrażliwą i delikatną konstytucję z wielkim trudem zapobiegliśmy zerwaniu nici jego życia już w pierwszych tygodniach istnienia. Troskliwa opieka i dobra mamka uratowały jednak malca, który jest teraz zdrowym, niebieskookim chłopcem o szczególnie pięknie ukształtowanej głowie i wysokim czole.
Sześć tygodni po jego przyjściu na świat mamka zaczęła się skarżyć na nieustanne odgłosy przypominające delikatne stukanie lub ciche uderzenia. Początkowo przypisywano je szczurom albo myszom; ostatecznie jednak nie można było dłużej opierać się prawdzie i przyznano, że delikatne stuki w drzwi pokoju dziecięcego oraz w żelazne wezgłowie łóżka pochodzą od niewidzialnych istot. Dnia 16 listopada 1873 roku pan Jencken, starając się sprawdzić, czy jego chłopiec rzeczywiście posiada siły mediumiczne, otrzymał wyraźne stuki i wiadomości, gdy trzymał maleństwo w pobliżu okrągłego stolika na środkowej nodze. Wkrótce potem poruszona mamka opowiedziała, że widziała świetliste dłonie wykonujące nad chłopcem ruchy przypominające pociągnięcia; stuki miały przy tym przybierać na sile. Widziała również cieniste postacie przemieszczające się od paleniska do łóżka. Następnie jej uwagę zwrócił świszczący dźwięk; zauważono szeptane słowa i inne tajemnicze manifestacje. Pewnego razu, podczas nieobecności pani Jencken, postać duchowa otworzyła drzwi pokoju dziecięcego, weszła do środka i niemal natychmiast znów wyszła, spojrzawszy spokojnie świetlistymi oczami na małego chłopca.
W grudniu 1873 roku mamce często zabierano drobne przedmioty. Przy jednej z takich okazji cienista postać zdawała się pochylać nad łóżkiem, w którym leżała ona wraz z dzieckiem. Ogromnie przerażona chwyciła dziecko, aby opuścić pokój, lecz łagodne, odbijające się echem głosy napomniały ją, by się nie bała. Dnia 16 grudnia, niedługo po przybyciu pani Jencken do Brighton, malec wypowiedział swoje pierwsze słowa: „Ma-ma, kochana Ma-ma” — ku wielkiemu zdumieniu mamki.
Dnia 2 lutego 1874 roku duchowa postać przeniosła maleństwo z pokoju dziecięcego do drzwi pokoju dziennego, znajdującego się na tym samym podeście schodów. Tam pani Jencken, która poczuła wewnętrzny impuls, by podejść do drzwi, przyjęła je w ramiona.[4] Jej na wpół stłumiony okrzyk lęku powiadomił pana J. Wasona i pana Jenckena o tym, co się działo. Gdy weszli do sypialni, znaleźli mamkę śpiącą na łóżku. Przez cały ten czas stuki nie ustawały. Pewnego razu widziano świetlistą otoczkę wokół głowy chłopca, która ostatecznie spowiła całą jego postać. Przy innych okazjach zauważano wyraźne, świetliste promienie wydobywające się z oczu dziecka.
Dnia 6 marca napisało ono po raz pierwszy. Stało się to w obecności pana Wasona, którego relacja również zostaje opublikowana. Kilka dni później dziecięce medium napisało dwa zdania w następujących okolicznościach: państwo Jenckenowie siedzieli przy obiedzie, a mamka z dzieckiem zajmowała fotel oddalony od nich o jakieś osiem lub dziesięć stóp. Nagle pomiędzy palcami jego dłoni dostrzeżono ołówek.
„Ach, zaczyna pisać!” — zawołał pan Jencken.
Położył kartkę papieru na kolanie mamki; mała, śliczna rączka poruszyła się wtedy szybko i napisała słowa:
„Kocham tego małego chłopca, niech Bóg błogosławi jego mamę.
J. B. T.
Jestem szczęśliwy”.
Wkrótce potem niewidzialna siła ponownie włożyła mu ołówek do ręki, arkusz papieru przeleciał przez pokój i opadł na kolano mamki, a malec napisał:
„Kocham moją babcię”.
Następnie podpisał arkusz charakterystycznym pociągnięciem pióra, jakiego zwykł używać niedawno zmarły doktor Jencken, kiedy jeszcze żył na ziemi. Potem papier i ołówek zostały rzucone na środek pokoju. Od tego czasu, wskutek zdecydowanego sprzeciwu pana Jenckena wobec poddawania dziecka próbom, nie otrzymano już żadnych dalszych zapisów. Stuki jednak trwają nadal, podobnie jak owo osobliwe świecenie oczu, niekiedy tak silne, że przeraża matkę i mamkę.
Pan Jencken otrzymał liczne listy z różnych części Anglii, Holandii, Rosji i innych miejsc, w których proszono go o sprawdzenie tej zadziwiającej siły jego maleństwa, piszącego wiadomości, zanim ukończyło sześć miesięcy. Na wszystkie te prośby odpowiadał jednak uprzejmą odmową, ponieważ lekarz domowy ostrzegł rodziców przed dalszym wystawianiem na próbę sił tego osobliwie uzdolnionego dziecka.
Na zakończenie możemy jeszcze powtórzyć przepowiednię dotyczącą tego chłopca, przekazaną przez wywoływanie kolejnych liter około pięciu lat temu w domu pana H. P. Townsenda w Nowym Jorku. Wiadomość głosiła wówczas, że Katie Fox pojedzie do Europy, wyjdzie za mąż i wyda na świat dziecko, którego siły mediumiczne nie będą miały sobie równych. Miały one być w istocie tak wielkie, że w porównaniu ze swoim dzieckiem matka okaże się zupełnym zerem. Jeszcze przez kilka następnych lat żartobliwie nazywano więc Katie Fox „zerem” w domu pana Townsenda. Dotąd przepowiednia ta się sprawdziła. Jeżeli Opatrzność pozwoli temu maleństwu osiągnąć wiek dojrzały, być może potwierdzi ono to, co zapowiedziały o nim istoty duchowe, które przepowiedziały jego narodziny z dokładnością do dziesięciu godzin.
Przypisy do artykułu
[1] Przypis redakcji: Zaczerpnięto z „The Medium and Daybreak” z 8 maja 1874 roku. ↩
[2] Przypis redakcji: Adwokat w Londynie i mąż słynnego amerykańskiego medium Katie Fox. ↩
[3] Przypis redakcji: W tym samym numerze „Medium”, na pierwszej stronie, pod tytułem „Niezwykłe zdolności mediumiczne dziecka”, znajduje się dokładne faksymile następującej wiadomości:
„Kocham to małe dziecko. Niech je Bóg błogosławi. Radzę jego ojcu, aby w poniedziałek koniecznie wrócił do Londynu”.
[Podpis nieczytelny]. Poniżej widnieje:
„Powyższe zostało napisane ręką małego syna pana Jenckena, w wieku pięciu miesięcy i piętnastu dni, 6 marca 1874 roku przy Lansdowne Terrace East, Western Road, Brighton, przez niewidzialną siłę w naszej obecności, po tym, jak użyty do tego ołówek został niewidzialnym sposobem umieszczony w dłoni dziecka. Poświadczono własnoręcznymi podpisami obecnych dnia 6 marca 1874 roku. J. Wason. K. F. Jencken. Znak ręczny † pani Mc Carthy, mamki, która trzymała dziecko”.
[4] Przypis źródłowy: Zob. „Medium”, nr 206, s. 167. ↩
Świadectwo J. Wasona — dostępny fragment
Zeugniss des Procurators J. Wason über dieselbe Schreib-Mediumschaft eines Kindes.
Uwaga redakcyjna: Poniższy tekst jest odrębnym świadectwem zamieszczonym bezpośrednio po artykule. Dostarczony skan zawiera tylko jego początek na stronie 161; dalszego ciągu ze strony 162 nie ma w załączniku.
Szanowny Panie Burns!
Wiadomość podpisana nazwiskiem „Susanna”,[5] sfotografowana i odtworzona w rycinie w tym samym numerze „Medium”, została napisana ręką małego syna państwa Jenckenów, mającego pięć miesięcy i piętnaście dni, dnia 6 marca 1874 roku pod numerem 5 przy Lansdowne Terrace East w Brighton, przez niewidzialną siłę, w mojej obecności oraz w obecności pani Jencken i jej mamki, po tym, jak niewidzialna siła włożyła ołówek do prawej dłoni dziecka. Natychmiast poleciłem sporządzić z tego faktu notatkę w formie protokołu, a później otrzymałem fotografię pisma wykonanego ręką dziecka oraz notatki z podpisami świadków. Przesyłam Panu teraz kompletną kopię, którą — jeżeli uzna ją Pan za odpowiednią — ma Pan pozwolenie opublikować w „Medium” wraz z tym listem. Okoliczności, w których…
[W tym miejscu kończy się dostarczony skan. Brak dalszego ciągu ze strony 162.]
[5] Przypis redakcji niemieckiej do podpisu: „Dla nas nieczytelnego”. ↩
Celem uzupełnienia przeczytaj jeszcze:
Świadectwo prawnika J. Wasona o tym samym dziecku jako medium piszącym
Nota źródłowa
H. D. Jencken, „Schreib-Mediumschaft eines fünfmonatlichen Kindes” [„Pięciomiesięczne dziecko jako medium piszące”], Psychische Studien. Monatliche Zeitschrift, vorzüglich der Untersuchung der wenig gekannten Phänomene des Seelenlebens gewidmet, red. Alexander Aksakow, rocznik II, zeszyt 4, kwiecień 1875, s. 158–161. Leipzig: Verlagsbuchhandlung von Oswald Mutze, 1875. Według przypisu redakcyjnego przedruk z „The Medium and Daybreak” z 8 maja 1874 roku; tego pierwodruku nie weryfikowano niezależnie.
Dodatkowo: „Zeugniss des Procurators J. Wason über dieselbe Schreib-Mediumschaft eines Kindes” [„Świadectwo prawnika J. Wasona dotyczące tych samych zdolności mediumicznych dziecka do pisania”], tamże, s. 161 — wyłącznie początek dostępny w załączniku.
Podstawa przekładu: dostarczony czterostronicowy skan obejmujący drukowane strony 158–161. Dane tytułowe rocznika uzupełniono na podstawie dostarczonej wcześniej karty tytułowej „Psychische Studien” z 1875 roku.