O trudnościach weryfikowania tożsamości duchów

Spirytyzm

Jeszcze słowo o trudnościach weryfikowania tożsamości duchów

Tytuł oryginalny: Noch ein Wort über die Schwierigkeit der Prüfung der Geister-Identität, autor: Gr. C. Wittig

Krótki artykuł poświęcony jest problemowi ustalania tożsamości osoby przekazującej informacje za pośrednictwem medium. Autor przywołuje sprawę Naundorffa-Bourbona, pretendenta podającego się za Ludwika XVII, i pyta, czy jego niezwykłą znajomość szczegółów z życia francuskiej rodziny królewskiej można byłoby tłumaczyć zdolnościami mediumicznymi. Jest to rozważanie historyczne autora, a nie rozstrzygnięcie rzeczywistej tożsamości Naundorffa.

Przekład

W artykule Der Process (der Erben des Uhrmachers) Naundorff-Bourbon — dotyczącym procesu toczącego się przed paryskim Sądem Apelacyjnym w lutym 1874 roku, w którym obrońcą był Jules Favre — Theodor Wenzelburger podaje (zob. „Unsere Zeit”, Lipsk, F. A. Brockhaus, zeszyt 12 z 15 czerwca 1874 roku, s. 849), że Naundorff, domniemany syn Ludwika XVI i Marii Antoniny, książę Normandii, po wydaleniu z Paryża, gdzie zamierzał dochodzić swych praw pretendenta do tronu, udał się do Londynu. Podążyła za nim również jego rodzina, która dotychczas żyła spokojnie w Saksonii, lecz teraz także została wydalona.

Podobno 16 listopada 1838 roku w pobliżu jego domu dokonano zamachu na jego życie, w następstwie czego jego ramię zostało przestrzelone dwiema kulami. To właśnie tam, oprócz zajmowania się głębokimi zagadnieniami religijnymi — utrzymywał bowiem, że pozostaje w bezpośrednim kontakcie z aniołami, a w książce Doctrine céleste przedstawił swoje poglądy na temat reform, które należałoby koniecznie wprowadzić w religii chrześcijańskiej — wiele uwagi poświęcał nauce o artylerii. Kierował do Francuzów jedną proklamację za drugą, pisał listy do wszystkich monarchów Europy, zwłaszcza do ówczesnego następcy tronu Prus, a także sam opracował kilka broszur. Za każdym razem konfiskowano je jednak na granicach francuskich. Zmarł nagle w Holandii, w Delfcie, swoim ostatnim miejscu zamieszkania, 10 sierpnia 1845 roku.

Czy Naundorff nie mógł być medium i czy właśnie dzięki temu nie mógł tak trafnie odpowiadać na wszystkie pytania dotyczące określonych wydarzeń z jego dzieciństwa? Pytania zadawały mu pani de Rambaud oraz pani Marco de Saint-Hilaire. Tej ostatniej opisał na przykład całe umeblowanie komnat swojej matki, jego barwę, kształt oraz miejsce, w którym się znajdowało, a także instrumenty muzyczne, na których zwykle grywała Maria Antonina. Uczynił to z taką dokładnością, z jaką mógłby je opisać jedynie ktoś, kto sam przez długi czas przebywał w kręgu rodziny królewskiej.

Przede wszystkim jednak odpowiadał de Joly’emu, ostatniemu ministrowi spraw wewnętrznych za panowania Ludwika XVI. De Joly 10 sierpnia 1792 roku prowadził delfina za rękę, kiedy rodzina królewska przechodziła przez Tuileries, udając się do Zgromadzenia Narodowego, które miało okazać się dla niej zgubne. Naundorff przekazywał mu tak prawidłowe i dokładne informacje o wydarzeniach oraz wypowiedzianych słowach — niekiedy wspomagając nawet pamięć pytającego — które mogły być znane wyłącznie jemu, że de Joly jeszcze w 1835 roku stał się jego najgorliwszym zwolennikiem. Także na łożu śmierci potwierdził swoje przekonanie o prawomocności roszczeń Naundorffa.

Czy Naundorff, jako takie właśnie medium, które wierzyło, że pozostaje w bezpośrednim kontakcie z aniołami, nie mógł odpowiadać równie trafnie i dokładnie? Nie podaje to bynajmniej w wątpliwość jego rzeczywistej prawowitości.

Proces ten — zob. Werkstatt und Thron. Process der Erben des Uhrmachers Naundorff aus Spandau, angeblichen Ludwig XVII., Königs von Frankreich, Berlin, Behrend, 1874, 8°, cena 1/6 talara — stanowi nowy, dobitny przykład tego, jak niezmiernie trudno jest, nawet w najbardziej prawdopodobnych okolicznościach i przy fizycznym podobieństwie, które Naundorff niewątpliwie wykazywał do Ludwika XVI, udowodnić przed sądem tożsamość osób żyjących. Tym trudniej — jeśli już chcemy mówić o takich istotach — bez podobnie namacalnych punktów oparcia wykazać w sposób przekonujący pod względem filozoficznym tożsamość duchów osób zmarłych.

Zwróciłem już na to dokładniej uwagę we wcześniejszym artykule Einige Bemerkungen zu Dr. Speer’s Prüfungen der sog. Geister-Mittheilungen, zeszyt VI, s. 254 i następne; por. również przypis na s. 250.

Gr. C. Wittig

Nota źródłowa

Autor: Gr. C. Wittig.
Tytuł oryginalny: Noch ein Wort über die Schwierigkeit der Prüfung der Geister-Identität.
Tytuł polski: Jeszcze słowo o trudnościach weryfikowania tożsamości duchów.
Źródło: Psychische Studien. Monatliche Zeitschrift, vorzüglich der Untersuchung der wenig gekannten Phänomene des Seelenlebens gewidmet, rocznik I, zeszyt 11, listopad 1874, s. 518–519.