Badania przyrodnicze i wiara w cuda

Spirytyzm

Chr. Ed. Baumstark – fragmenty artykułu z wprowadzeniem i komentarzem podpisanym: Gr. C. Wittig

Wprowadzenie redakcyjne: Publikacja z wrześniowego numeru „Psychische Studien” z 1875 roku przedstawia fragmenty artykułu Chr. Ed. Baumstarka poświęconego pracy Alfreda Russela Wallace’a o zjawiskach nadprzyrodzonych. Zestawia spór o cuda z darwinizmem, granicami poznania przyrodniczego i religijnym znaczeniem spirytualizmu. Zamyka ją komentarz podpisany przez Gr. C. Wittiga, przywołujący pięcioetapowy program badań: od ustalenia faktów po rozpoznanie źródła domniemanej inteligentnej siły. Poniżej pełny przekład publikacji z „Psychische Studien”, która sama stanowi wybór fragmentów wcześniejszego artykułu.

Przekład

Taki tytuł nosi artykuł zamieszczony w marcowym zeszycie z 1875 roku czasopisma „Deutsche Blätter. Eine Monatsschrift für Staat, Kirche und soziales Leben, begründet von Dr. G. Füllner, unter Mitwirkung namhafter Staatsmänner, Theologen, Historiker und Pädagogen herausgegeben” – „Niemieckie Karty. Miesięcznik poświęcony państwu, Kościołowi i życiu społecznemu, założony przez dr. G. Füllnera, wydawany przy współudziale wybitnych mężów stanu, teologów, historyków i pedagogów” – wydawanego w Gotha przez Friedr. Andr. Perthesa, na stronach 178–190. Przynosi on równie wierne, co bezstronne omówienie i przedstawienie zasadniczej treści rozprawy Alfreda Russela Wallace’a „Die wissenschaftliche Ansicht des Uebernatürlichen” – „Naukowy pogląd na nadprzyrodzone” – która ukazała się po niemiecku w 1874 roku, nakładem Oswalda Mutzego w Lipsku.

Przytaczamy dla naszych czytelników kilka ustępów wprowadzenia oraz zakończenie tego rzetelnego omówienia:

„Kto chce usunąć klechów z Kościoła, musi najpierw usunąć cud z religii” – to, jak wiadomo, powiedzenie Davida Friedricha Straussa („Leben Jesu für das deutsche Volk”, wydanie pierwsze, przedmowa, s. XIX). Tym zdaniem wielki mistrz krytyki rzeczywiście wskazał główny punkt ataku, który przeciwnicy chrześcijaństwa, czy to filozofowie, czy przyrodnicy, zawsze mieli na uwadze. Podczas gdy wątpiący zmagają się przede wszystkim z pytaniem, jak pogodzić się z chrześcijańską wiarą w cuda, przeciwnikom chrześcijaństwa od początku wydawało się, że cuda opisane w źródłowych dokumentach religii chrześcijańskiej stanowią jej najsłabszą stronę. Mdła zaś teologia pośrednicząca dzisiejszego liberalnego protestantyzmu, która sądzi, że musi bezwarunkowo uginać się przed autorytatywnymi orzeczeniami filozofii i nauk przyrodniczych, a zarazem nie potrafi wyrzec się chrześcijańskiego miana, łudzi się nadzieją na przyszłość teologii w chrześcijaństwie pozbawionym wszelkiego nadprzyrodzonego charakteru. Na geniusza religijnego, który miałby je odkryć, oczekuje się jednak równie daremnie, jak współcześni Izraelici oczekują Mesjasza.

Najostrzejszej broni przeciw wierze w cuda dostarczyła jednak teoria rozwoju, która za sprawą Darwina osiągnęła w naszych czasach pełny rozkwit. Ponieważ sądziła, że za pomocą prostych praw przystosowania i dziedziczenia w walce o byt potrafi w najbardziej naturalny sposób wyjaśnić powstanie form najwyższych z najniższych, wydawało się, iż z cudem rozprawiono się raz na zawsze. Ten sam Strauss, radując się w sercu z tego odkrycia, powiada przecież:

„My, filozofowie i teologowie krytyczni, mogliśmy sobie mówić, gdy dekretowaliśmy zniesienie cudu; nasze autorytatywne orzeczenie przebrzmiewało bez skutku, ponieważ nie potrafiliśmy uczynić go zbędnym ani wskazać siły przyrody, która mogłaby go zastąpić tam, gdzie dotąd uchodził za najbardziej nieodzowny. Darwin wskazał tę siłę przyrody, ten sposób działania natury; otworzył drzwi, przez które szczęśliwsza potomność wyrzuci cud, aby nigdy już nie powrócił. Każdy, kto wie, co zależy od cudu, będzie go za to sławił jako jednego z największych dobroczyńców rodzaju ludzkiego”.

(„Der alte und der neue Glaube”, s. 176 i nast.).

Nie powiedział przez to nic szczególnego, lecz jedynie wyraził powszechny pogląd na stosunek darwinizmu do religii i chrześcijaństwa. Teoria, która wszystko wyprowadza ze współdziałania przyczyn mechanicznych i przypadkowych, rzeczywiście zdaje się nie pozostawiać miejsca na działanie sił duchowych, a tym samym całkowicie wykluczać cud.

Tym większą uwagę musi więc zwrócić fakt, że jeden z najwybitniejszych przedstawicieli darwinizmu, wbrew wszelkim oczekiwaniom, występuje w obronie wiary w cuda. Dlatego wydanej właśnie rozprawie Alfreda Russela Wallace’a, w której ten przyrodnik – uznawany za niezależnego od Darwina odkrywcę nauki o „powstawaniu gatunków”, a w każdym razie za najważniejszego obok Darwina przedstawiciela teorii pochodzenia – na drodze gruntownych badań empirycznych dowodzi rzeczywistości cudu, będziemy musieli przypisać znaczenie dla spraw ducha nie mniejsze niż słynnemu wykładowi Du Bois-Reymonda o granicach poznania przyrody. Mam zatem nadzieję, że nie czynię niczego zbędnego, przedstawiając teraz krótkie omówienie tej niezwykłej rozprawy Wallace’a, tak jak w zeszycie lutowym z 1874 roku przedstawiłem czytelnikom „Deutsche Blätter” wykład Du Bois-Reymonda i jego przeciwników. […]

Niezwykle interesujące jest przede wszystkim to, co autor mówi o drodze, na której doszedł do swoich przekonań spirytualistycznych. W przedmowie, na stronie VI, informuje nas o tym następująco: […]”

Następnie autor artykułu przytacza na dziesięciu stronach najistotniejsze ustępy wspomnianej rozprawy Wallace’a, a na zakończenie tego przeglądu wypowiada jeszcze następujące słowa, godne wzięcia pod rozwagę:

„Nie mam nic do dodania; przytoczone wiadomości wystarczą, aby móc ocenić wielkie znaczenie rozprawy Wallace’a. To, że wybitny przyrodnik występuje w obronie wiary w cuda, jest nie tylko świetnym świadectwem jego odważnego charakteru i szczerego ducha badawczego. Stanowi również równie silny cios wymierzony w arogancję przyrodników, którzy sądzą, że badając świat zjawisk zmysłowych, obejmują cały obszar wiedzy i wolno im z pogardą spoglądać z góry na wszystko, co nosi nazwę religii, jak i w słabość wielu teologów, przekonanych, iż wiarę chrześcijańską trzeba bezwarunkowo dostosowywać do negatywnych wyników badań przyrodniczych.

Przeprowadzony przez Wallace’a dowód samodzielnego istnienia mocy duchowych, podobnie jak wykład Du Bois-Reymonda, ponownie świadczy o tym, że teologia nie tylko zachowuje obok nauk przyrodniczych swoją własną dziedzinę, lecz może również odnosić rzeczywistą korzyść, śledząc postępy badań nad przyrodą. Czy pogląd Wallace’a na nadprzyrodzoność daje się pogodzić z zasadami darwinizmu, jest oczywiście inną kwestią, której nie należy tutaj roztrząsać, podobnie jak trzeba w tym miejscu zrezygnować ze szczegółowej oceny jego rozprawy.

Chcemy jedynie wyrazić jeszcze nadzieję, że nauki przyrodnicze, jeśli poczują się zmuszone przejść od fizyki do metafizyki – na co wskazują niektóre ich najnowsze przejawy – nie poprzestaną na przyjęciu „mocy duchowych”, lecz dotrą do poznania żywego Boga. Oby też nie spełniła się przepowiednia Fr. Heinr. Jakobiego,[1] że świat stanie się kiedyś tak subtelny, iż wiara w upiory zajmie miejsce wiary w Boga. Bez świętego Boga, działającego według planu, cuda nie mają wartości; bez wiary w Boga spirytualizm jest igraszką”.

Zgadzamy się z szanownym autorem w zupełności i w związku z jego ostatnim napomnieniem – zwłaszcza co do kierunku, jaki przyświeca nam przy upowszechnianiu tej nauki – nie możemy powstrzymać się od odesłania go, dla pełniejszego uspokojenia, do dotychczas wydanych dzieł naszej „Bibliothek des Spiritualismus für Deutschland”. Wydawca rozprawy „Der Spiritualismus und die Wissenschaft” (Lipsk, Oswald Mutze, 1872) już przed laty wskazał w swojej przedmowie, na stronach XIII–XIV, co następuje:

„Badanie tej kwestii, gdy tylko znajdzie się ona w rękach nauki, może – zależnie od uzyskanych wyników – rozegrać się w kilku aktach.

Akt pierwszy: ustalenie faktów spirytualizmu.

Akt drugi: ustalenie istnienia nieznanej siły.

Akt trzeci: ustalenie istnienia nieznanej siły inteligentnej.

Akt czwarty: ustalenie źródła tej siły: czy pochodzi ona z wnętrza człowieka, czy spoza niego, czy jest subiektywna, czy obiektywna? Ten akt stanie się experimentum crucis, czyli rozstrzygającą próbą tej kwestii; nauka będzie musiała ogłosić najbardziej uroczyste orzeczenie, do jakiego wydania kiedykolwiek ją wzywano. Jeżeli orzeczenie to okaże się twierdzące w tym ostatnim znaczeniu – mianowicie że jej źródłem jest siła obiektywna, pochodząca spoza człowieka – wówczas nastąpi

Akt piąty: niezmierzona rewolucja w dziedzinach nauki i religii.

Pierwszy akt rozpoczął się przed szesnastu laty – wraz z ukazaniem się książki Hare’a”.

W ustaleniu istnienia nieznanej siły inteligentnej i jej źródła zapewne zawiera się już pośrednio także kwestia Boga. Sądzimy, że kto dochodzi do wiary w ducha, ten ostatecznie dochodzi również do wiary w Ducha duchów!

Gr. C. Wittig

Przypis źródłowy

[1] „Von den göttlichen Dingen und ihrer Offenbarung” (Lipsk 1811), s. 3 i nast. ↩

Nota źródłowa

„Naturforschung und Wunderglaube” [„Badania przyrodnicze i wiara w cuda”], pod nagłówkiem autorskim Chr. Ed. Baumstarka, z wprowadzeniem oraz komentarzem końcowym podpisanym „Gr. C. Wittig”, Psychische Studien. Monatliche Zeitschrift, vorzüglich der Untersuchung der wenig gekannten Phänomene des Seelenlebens gewidmet, red. Alexander Aksakow, rocznik II, zeszyt 9, wrzesień 1875, s. 417–420. Leipzig: Verlagsbuchhandlung von Oswald Mutze, 1875.

Według informacji w tekście przytoczone fragmenty pochodzą z artykułu Chr. Ed. Baumstarka w „Deutsche Blätter”, zeszyt marcowy z 1875 roku, s. 178–190, omawiającego niemieckie wydanie pracy Alfreda Russela Wallace’a „Die wissenschaftliche Ansicht des Uebernatürlichen” (Lipsk, Oswald Mutze, 1874). Komentarz końcowy cytuje przedmowę do „Der Spiritualismus und die Wissenschaft” (Lipsk, Oswald Mutze, 1872), s. XIII–XIV. Publikacji tych nie weryfikowano niezależnie.

Podstawa przekładu: dostarczony czterostronicowy skan obejmujący strony 417–420. Przełożono całą publikację „Psychische Studien”, zachowując jej wybór cytatów; nie jest to pełny przekład wcześniejszego artykułu Baumstarka. Znaki […] odpowiadają opuszczeniom zaznaczonym już w niemieckim przedruku. Pominięto jedynie zakończenie poprzedniego, niezależnego tekstu, widoczne nad tytułem na stronie 417. Dane tytułowe rocznika uzupełniono na podstawie dostarczonej wcześniej karty tytułowej.

Uwaga redakcyjna: Określenie „przed szesnastu laty” należy do cytowanej przedmowy z 1872 roku. Zachowano je bez przeliczania na datę przedruku. Oceny darwinizmu, religii i dowodowej wartości zjawisk spirytualistycznych są stanowiskiem autorów historycznego tekstu.