Erscheinungen und Vorgesichte.
Na podstawie wspomnień dr. C. Bindemanna
Wprowadzenie redakcyjne: Notatka z „Psychische Studien” przytacza wspomnienia o dawnych wierzeniach i niezwykłych widzeniach w nadbałtyckim mieście Barth. Najobszerniejsza opowieść dotyczy starego rzemieślnika, który po ujrzeniu dwóch tajemniczych świateł nad morzem miał zapowiedzieć śmierć dwóch chłopców. Relację i ocenę jej wiarygodności zachowano zgodnie ze źródłem.
„Rückblicke auf Leben und Amt von Dr. C. Bindemann” [„Wspomnienia z życia i posługi dr. C. Bindemanna”], Halle, Julius Fricke, 1879 — taki tytuł nosi wydana książka superintendenta w Grimmen na Nowym Pomorzu Przednim, zmarłego w czerwcu 1878 roku, w sześćdziesiątym czwartym roku życia.
Z książki tej „Europa”, nr 8 z 1879 roku, zamieszcza opis rodzinnego miasta autora, Barth, pod tytułem „Eine alte deutsche Ostsee-Stadt vor sechzig Jahren” [„Stare niemieckie miasto nad Bałtykiem przed sześćdziesięciu laty”]. Wśród wielu innych niezwykle zajmujących wiadomości znajdują się tam również następujące:
„Stary dzwonnik i grabarz, który codziennie musiał kilka razy wspinać się na wieżę, aby zadbać o poranne i wieczorne dzwonienie — niestety w późniejszych czasach wkrótce ono zamilkło — dawał tajemniczo do zrozumienia, dodając, że najlepiej o takich rzeczach milczeć, iż kiedy w wieczornym mroku wchodzi na wieżę, dokonuje tam spostrzeżeń, które muszą przejmować go grozą.
To czy inne miejsce wskazywano jako takie, w którym błąka się niespokojny duch, straszący i ścigający nocnych wędrowców, aż wreszcie znika na rozstaju dróg albo przed znakiem krzyża. Opowiadano też, że zaklinacze duchów mieli wypędzić demoniczne istoty w miejsca odludne.
Mówiono ponadto, że marynarze nieobecni w dalekich podróżach, ku przerażeniu swoich bliskich, stawali jako nieruchome, milczące postacie u drzwi własnych domów. Zjawienie się takie wskazywało albo na właśnie zaistniałą śmierć, albo na wielkie niebezpieczeństwo, w którym w danej chwili znajdowała się ukazująca się osoba.
Twierdzono również, że pewni ludzie widzieli samych siebie, co miało zapowiadać bliską śmierć lub nadchodzące wielkie zagrożenie życia. Wskazywano na niektóre osoby, przed którymi otwierał się wgląd w świat pozaziemski; przede wszystkim na pewnego starego rzemieślnika. W jego oczach istotnie jaśniało coś, co zdawało się świadczyć, że ukazywane są mu rzeczy, których śmiertelnicy ukazać nie mogą.
Następująca opowieść jest w pełni poświadczona. Pewnego letniego wieczoru kilka sąsiadek siedzi, rozmawiając, na ławce przed drzwiami jednego z domów — niemal każdy dom był wyposażony w taką ławkę. Ów niesamowity starzec podchodzi do nich i mówi, że nad morzem widział tańczące dwa światła śmierci i że za kilka dni dwóch chłopców z sąsiedztwa zginie w wodzie.
Przerażona, jedna z kobiet pyta — cała rozmowa toczy się w dialekcie dolnoniemieckim:
— Ach, przecież mnie to nie spotka?
Starzec odpowiada:
— Nie, po tej stronie ulicy to nie jest.
Inna sąsiadka:
— Mnie też chyba to nie spotka?
Na to starzec:
— Niech pani nie drwi z sowy, ona też jest ptakiem.
Po kilku dniach dwóch chłopców utonęło podczas kąpieli w morzu. Jeden z nich był synem tej kobiety, której prorocze słowa zagroziły nieszczęściem”.
Odsyłamy przy tej sposobności naszych czytelników do przypadków wskazanych w zeszycie marcowym z 1879 roku, na stronie 136 i następnych, dotyczących „widzących zmarłych”.
Uwagi redakcyjne do przekładu
Określenie „światła śmierci” oddaje niemieckie Leichenlichter, użyte w relacji o światłach mających zapowiadać czyjąś śmierć. Sformułowanie „w pełni poświadczona” należy do cytowanego tekstu.
Nota źródłowa
„Erscheinungen und Vorgesichte” [„Zjawy i widzenia przyszłości”], „Psychische Studien”, rocznik VI, zeszyt 7, lipiec 1879, s. 323–324. Notatka przytacza fragment wspomnień dr. C. Bindemanna za czasopismem „Europa”, nr 8 z 1879 roku. Autor opracowania prasowego nie został wskazany w wycinku; nagłówek strony wymienia dr. C. Bindemanna.
Przywołana książka: C. Bindemann, „Rückblicke auf Leben und Amt”, Halle, Julius Fricke, 1879. Dane książki i publikacji w „Europa” podano według notatki; nie porównywano odrębnych egzemplarzy.