Rabdomancja w górnictwie – różdżkarstwo

Ogólne

Tytuł oryginalny: Zur Rhabdomantie, den Erscheinungen mit der Wünschelruthe gehörig
Autor: C. W. Schmidt.
Przekład tytułu: O rabdomancji, należącej do zjawisk związanych z różdżką
Rabdomancja w górnictwie – doświadczenia C. W. Schmidta z różdżką

W artykule skierowanym przede wszystkim do górników C. W. Schmidt opisuje doświadczenia z różdżką wyposażoną w uchwyty z różnych metali, drewna i minerałów. Autor uważał, że obserwowane ruchy pozwalają rozpoznawać rodzaj rud i przebieg żył mineralnych. Poniżej zamieszczono pełny przekład jego wywodu, wraz z zachowaniem przedstawionej w nim historycznej interpretacji zjawisk.

Przekład

(Przekazane głównie z myślą o górnikach).

Z zamiarem nadania, o ile to możliwe, naukowych podstaw zagadnieniu tajemniczych prądów skał i innych substancji mineralnych opublikowałem już w roku 1842 własne doświadczenia w tej dziedzinie. W ostatnim czasie doszedłem jednak do wyników znacznie cenniejszych i ogłaszam je, aby również wielu innych mogło się nimi zainteresować.

Jak wiadomo, w dawniejszych czasach zamierzano odnajdywać żyły i zakopane skarby przez obrzędowe posługiwanie się rozwidloną różdżką1. Z pewnością nie wiedziano jednak, że uchwycenie jej obydwiema rękami zamyka obwód swoistej baterii, którą z jednej strony tworzy nasz organizm – przez nerwy, włókna mięśniowe i przepływ płynów ustrojowych – a z drugiej stałe podłoże. Gdy poszukiwacz żył, posługujący się różdżką, wkracza w obszar żył skalnych, zawsze różniących się rodzajem od otaczającej je masy skalnej i wywołujących na styku z nią nieustanną działalność chemiczną, której niezaprzeczalne dowody stanowią rozmaite wtórne przeobrażenia, odbiera przez stopy prądy skalne i ziemne, analogiczne do elektrod baterii. Stają się one odczuwalne za pośrednictwem różdżki łączącej obydwa ramiona jako przeciwstawne elektrody.

Odczuwanie prądów skalnych i innych prądów stałego podłoża opiera się zatem na pobudzeniu nerwów. Nie podlega ono jednak dowolnemu kierowaniu przez jednostkę, ani też – jak wykazały przeprowadzone w tym celu próby – nie daje się uczynić dostrzegalnym i mierzalnym za pomocą jakiegokolwiek multiplikatora galwanicznego.

Chcąc sprawdzić, czy uchwyty różdżki wykonane z różnych materiałów wywołają inne pobudzenie niż uchwyty z tego samego materiału, doszedłem do powtarzalnych zjawisk.

Jeżeli jeden uchwyt był z miedzi, a drugi z żelaza, występowała wrażliwość na ziemie, rudy i metal, gdy brałem żelazo do prawej ręki, a miedź do lewej. Przy odwrotnym ułożeniu nie odczuwałem niczego.

Jeżeli jeden uchwyt różdżki był z cynku, a drugi z żelaza, byłem wrażliwy na rudy i metale, gdy cynk trzymałem po prawej, a żelazo po lewej stronie. Przy odwrotnym ułożeniu nie miałem żadnego odczucia.

Gdy brałem uchwyty z cynku i miedzi, odczucie pojawiało się wówczas, gdy cynk znajdował się w prawej ręce, a miedź w lewej.

Gdy brałem uchwyty z ołowiu i cynku, pobudzenie występowało tylko wtedy, gdy cynk trzymałem po prawej, a ołów po lewej stronie. Przy uchwytach z ołowiu i cyny, aby wystąpiła wrażliwość, należało trzymać ołów po prawej, a cynę po lewej stronie.

Jeżeli uchwyty były ze srebra i złota, pobudzenie występowało tylko wtedy, gdy srebro trzymano po prawej, a złoto po lewej stronie. Uchwyty tego rodzaju wykonane były z posrebrzanej i pozłacanej miedzi.

Uchwyty z cynku i bizmutu wywoływały pobudzenie, gdy cynk znajdował się po prawej, a bizmut po lewej stronie. Uchwyty z żelaza i siarki dawały pobudzenie tylko wtedy, gdy żelazo brano do prawej ręki, a siarkę do lewej.

Uchwyty z rafinowanej spejzy niklowej, trzymane w prawej ręce, zawsze wywoływały pobudzenie, gdy w lewej znajdowały się uchwyty z ołowiu, cynku, bizmutu, miedzi, srebra, złota, platyny, węgla lub siarki. Odwrotne ułożenie nigdy nie powodowało odczucia.

Przy uchwytach z samego drewna odczuwałem reakcję, gdy na przykład uchwyt z jałowca trzymano po prawej stronie, natomiast uchwyty z leszczyny, wierzby lub sosny znajdowały się po lewej. Z kolei uchwyty z drewna świerkowego, bukowego, olchowego i tak dalej musiały znajdować się w lewej ręce, gdy jałowiec był w prawej.

Przy uchwytach z drewna olchy i buka, aby wystąpiło pobudzenie, pierwszy materiał należało trzymać po prawej, a drugi po lewej stronie. Uchwyty z wierzby i sosny wywoływały pobudzenie, gdy pierwsze z tych rodzajów drewna znajdowało się w prawej ręce.

Przyczynę tych zjawisk można wyjaśnić jedynie tym, że moja prawa ręka jest ujemną, a lewa dodatnią elektrodą mojego organizmu. Wyposażyłem następnie stopy w sandały z różnych materiałów i stwierdziłem dzięki temu, że moja lewa stopa i prawa ręka, jak również prawa stopa i lewa ręka, stanowiły jednakowe elektrody.

Cenniejsze były jednak następujące zjawiska. Gdy obydwa uchwyty wykonano z cynku, byłem wrażliwy na wszystkie rudy i metale, lecz w odmienny sposób: różdżka wyposażona w takie uchwyty była odpychana od okolicy żołądka w dół, gdy rudy cynku lub metaliczny cynk znajdowały się przede mną, za mną albo z boku. Te same cynkowe uchwyty powodowały natomiast wyraźne przyciąganie różdżki ku żołądkowi, gdy w moim pobliżu były inne rudy lub metale.

Dwa uchwyty z miedzi powodowały wyraźne odpychanie różdżki od żołądka, gdy w pobliżu znajdowały się rudy miedzi lub metaliczna miedź. Te same miedziane uchwyty kierowały ją ku żołądkowi, czyli powodowały jej przyciąganie, gdy wkraczałem w obszar innych rud albo nawet tylko oddalałem się od mas miedzi.

Dwa uchwyty z żelaza wyraźnie odpychały różdżkę od żołądka w dół, gdy znajdowałem się w obszarze rud żelaza lub metalicznego żelaza. Kiedy opuszczałem to miejsce, odpychający nacisk różdżki ustawał, a była ona kierowana ku żołądkowi lub przyciągana, gdy zbliżałem się do innych rud i metali.

Dwa uchwyty z ołowiu wyraźnie odpychały różdżkę od żołądka w dół, gdy znajdowałem się w obszarze metalicznego ołowiu lub rud ołowiu. Kierowały jednak różdżkę zdecydowanie ku żołądkowi, gdy opuszczałem ten obszar i zbliżałem się do innych rud oraz metali.

Dwa uchwyty z cyny wyraźnie odpychały różdżkę od żołądka, gdy miałem przed sobą rudy cyny lub metaliczną cynę. Różdżka była jednak przyciągana ku żołądkowi, gdy w pobliżu znajdowały się inne rudy lub metale.

Dwa odpowiednio przygotowane uchwyty z braunsztynu kierowały różdżkę wyraźnie w dół, odpychając ją od żołądka, gdy zbliżałem się do rud manganu. Kierowały ją pod naciskiem ku żołądkowi, gdy miałem przed sobą inne rudy lub metale.

Dwa odpowiednio przygotowane uchwyty z kobaltu wyraźnie odpychały różdżkę od żołądka w dół, gdy w pobliżu znajdowały się rudy kobaltu. Różdżka podlegała natomiast napięciu skierowanemu odwrotnie, gdy przebywałem przy innych rudach i metalach.

Dwa srebrne uchwyty bardzo wyraźnie odpychały różdżkę od żołądka w dół, gdy znajdowałem się w obszarze rud srebra lub metalicznego srebra. Różdżka była jednak kierowana ku żołądkowi, gdy miałem przed sobą inne rudy i metale.

Dwa uchwyty z pozłacanej miedzi kierowały różdżkę odpychająco od żołądka, gdy przebywałem w pobliżu złotych kosztowności. Była ona zaś wyraźnie kierowana ku żołądkowi, gdy znajdowałem się w obszarze innych substancji mineralnych.

Dwa uchwyty z platyny – drewniane uchwyty pokryte cienkimi, wyklepanymi płatkami platyny – kierowały różdżkę wyraźnie od żołądka w dół, gdy przedstawiano mi platynowe przyrządy chemiczne. Te same uchwyty kierowały ją zdecydowanie z powrotem ku żołądkowi, gdy miałem przed sobą inne metale.

Drewniane uchwyty pokryte sproszkowaną skałą z dodatkiem wody klejowej, a następnie ponownie utwardzone, dawały te same wyniki. Potrafiłem rozpoznawać granice skał, na przykład bardzo dobrze odróżniać granit od łupku, łupek ilasty od bazaltu, bazalt od zieleńca, porfir od wapienia i tak dalej.

Wyniki tego rodzaju z pewnością były warte dalszego zgłębiania raz podjętej dziedziny. Wyposażony w moje przyrządy, odbywałem mianowicie wyprawy do naszych licznych obszarów występowania żył i ze zdumieniem stwierdzałem, że materiały uchwytów zawsze i za każdym razem dawały takie odczucia, jakie wcześniej badałem na małych grupach próbek. W obszarach eksploatowanych żył rud żelaza, niezależnie od rodzaju zawartych w nich rud żelaza, żelazne uchwyty dawały dokładnie odczucie odpychania, inne materiały uchwytów natomiast – bez wyjątku – odczucie przyciągania.

W obszarach żył braunsztynu uchwyty przygotowane ze sproszkowanym braunsztynem wykazywały wyraźny odpychający nacisk różdżki. Te same uchwyty nad żyłami żelaza dawały odczucie przyciągania, a inne materiały uchwytów w obszarze rud manganu wyraźnie dawały odczucie przyciągania.

W obszarach tak licznych w okręgu Schneeberg żył kobaltu przygotowane uchwyty kobaltowe dawały bardzo wyraźny odpychający nacisk różdżki, podczas gdy wszystkie inne materiały, z wyjątkiem srebra i bizmutu, powodowały nacisk przyciągający.

Nad żyłami miedzi miedziane uchwyty wykazywały odpychający nacisk różdżki, a inne materiały uchwytów nacisk przyciągający. Te same zjawiska odpychania i przyciągania występowały zgodnie również nad żyłami formacji cynowej i srebrnej.

Jeśli chodzi o wzajemny stosunek kilku rodzajów rud w jednej żyle, rozstrzyga składnik przeważający: to on pozostaje najbardziej zdecydowanym miernikiem odpychania, podczas gdy inne substancje, występujące w mniejszych ilościach, ujawniają się częściowo przez odczucie neutralności. Oznacza to, że jeżeli materiał uchwytu ma tę samą naturę co podrzędny składnik wypełnienia żyły, różdżka nie jest ani przyciągana ku żołądkowi, ani od niego odpychana. Inny materiał uchwytu natychmiast natomiast wywołuje w tym samym miejscu zdecydowane przyciąganie różdżki.

Takich zjawisk nie można chyba odrzucać jako niedorzeczności. Najwyraźniej opierają się one na tym, że prądy skalne i ziemne są uwarunkowane działalnością chemiczną i istnieją naturalnie również wtedy, gdy ludzka stopa nie wkracza w obszar żyły lub granicy skał. Gdy jednak człowiek raz znajdzie się w takim obszarze, przechodzą do jego organizmu i stają się odczuwalne, ponieważ różdżka łączy przeciwstawne drogi elektryczności w jeden obwód.

Powtarzalne zjawiska przyciągającego i odpychającego nacisku różdżki są niezaprzeczalnie analogiczne do wrogiego odpychania i energicznego przyciągania fluidu magnetycznego, chociaż nie potrafię jasno wyjaśnić tego porównania. W niewprawnej ręce różdżka wyposażona w dodatkowe uchwyty nadaje się jednak do rozpoznawania substancji równie mało jak zwykła naturalna różdżka. Tam bowiem, gdzie nie ustalono elektrod, całkowicie zanikają również odczucia pozwalające rozpoznawać zgodność i niezgodność materiałów.

Nie jest na przykład bynajmniej obojętne, czy to samo ramię tak wyposażonej różdżki przeznacza się raz dla prawej, raz dla lewej ręki. O nie, w żadnym razie! Jeżeli bowiem prąd przepłynął już przez różdżkę w określonym kierunku, można być pewnym, że zmiana biegunów spowoduje zupełnie niepewne zjawiska. Doszedłem nawet do przekonania, że struktura materiału różdżki ma znaczenie, które należy uwzględniać, na co częściowo wskazały już różne materiały drewnianych uchwytów.

Skoro nad eksploatowanymi żyłami – a więc znanymi pod względem swej natury – prądy skalne pozwalały, dzięki doborowi materiału wyposażenia, odróżniać zgodność i niezgodność substancji; skoro różne głębokości zalegania nagromadzeń rud nie powodowały różnicy; skoro zjawiska te po wielokrotnym sprawdzeniu pozostawały niezmienne – dlaczego prądy skalne na terenie jeszcze nierozpoznanym robotami górniczymi miałyby mieć inną naturę? Z pewnością nie mają!

Aby bowiem ustrzec się przed samooszukiwaniem, przeprowadzałem bardzo szczegółowe próby w oddalonych od siebie o mile okręgach, nierozpoznanych robotami górniczymi. Przy wielokrotnych sprawdzeniach kontrolnych, rozdzielonych przerwami trwającymi całe tygodnie, stwierdzałem jednak stale te same, niezmienne oznaki zgodności substancji.

Czy takie zgodne i stałe zjawiska byłyby jedynie przypadkowymi igraszkami natury? O nie, z pewnością nimi nie są! Stanowią raczej wskazówki zasługujące na największą uwagę dla rozwoju przemysłu górniczego.

Komuż nie wiadomo, jakie olbrzymie sumy tracone są bez pożytku w górnictwie dlatego, że powstawanie pojedynczej kopalni, przeważnie przy niepewnym powodzeniu, zaczyna się od robót rozpoznawczych i pomocniczych dostosowanych jedynie do doraźnego celu? Bardzo często, jako niewystarczające, muszą one zostać zastąpione nowymi, kosztownymi robotami; jeszcze częściej zaś trzeba je porzucić na zawsze, ponieważ doprowadzenie sztolni lub zapewnienie innych koniecznych warunków jest albo niemożliwe, albo wymaga czasu i sum niewspółmiernych do dochodu z eksploatacji jednej żyły.

W bardzo wielu przypadkach nie wiadomo bowiem, że obok eksploatowanej żyły może znajdować się jeszcze dziesięć innych, i pozostawia się to przypadkowi. Tam natomiast, gdzie na podstawie innych okoliczności przypuszcza się z nadzieją ich istnienie, nie ma żadnej wskazówki, czy choćby jedna z nich może zawierać jakąkolwiek rudę.

Z pewnością zaś istotne jest, aby wiedzieć, czy mogę liczyć przede wszystkim na całkowicie niekruszcowe masy, czy tylko na rudy manganu i żelaza, czy też na rudy miedzi, kobaltu, bizmutu, niklu, ołowiu i srebra. Jeżeli za pomocą badania prądów skalnych można nie tylko odnajdywać ogólny zasięg wszystkich obszarów żył, lecz również ustalać, jakie formacje rud przeważają w danym okręgu żyłowym, można wówczas rozważnie podejmować jedynie takie celowe przygotowania do kompleksowego rozpoczęcia prac, które niezawodnie prowadzą do celu.

Zakładam przy tym oczywiście, że nie stawia się nazbyt ciasnego wymagania, aby w miarę możliwości jednocześnie podawano także w łokciach i calach, gdzie pod darnią należałoby znaleźć tę czy inną rudę!

Jest chyba jednak zupełnie oczywiste, że złoże węgla kamiennego, rozpoznane otworami wiertniczymi, można zacząć eksploatować z jednego lub dwóch centralnych punktów z nieporównanie lepszym skutkiem i zyskiem, niż gdy zostaje ono rozdrobnione wskutek samowoli poszczególnych właścicieli i stopniowo wydobywane z pięćdziesięciu szybów, bez porządku i w sposób rabunkowy.

Oczywiście również górnictwo prowadzone w uprzednio rozpoznanych formacjach płonnych lub kruszconośnych, przy oszczędności czasu i kosztów, musi zapewniać nieobliczalnie większy zysk niż górnictwo uzależnione od przypadku i samowoli jednostek: przy niewystarczających środkach finansowych ledwo rozpoczęte, następnie porzucane i ponownie niepewnie powoływane do życia w dziesięciu innych punktach, przy równie niewystarczających środkach oraz ich rozpraszaniu.

Gdybym zdołał zapewnić tej sztuce rozpoznawania substancji – dotąd niewprowadzonej w życie wyłącznie z powodu moich nader ograniczonych i niewystarczających środków finansowych – potrzebną hojność wsparcia, wówczas bardzo rychło można byłoby zapewnić przemysłowi górniczemu świetny punkt odniesienia, który stałby się gwiazdą przewodnią w zdobywaniu olbrzymiego bogactwa prywatnego i narodowego.

Przypis oryginalny

  1. Przez Zwiesel autor tego artykułu rozumie różdżkę.

Uwagi do przekładu

Niemieckie Zwiesel oznacza tu rozwidloną różdżkę. Wyrażenia dotyczące „prądów skalnych”, „elektrod” organizmu i „fluidu magnetycznego” zachowano jako element wyjaśnienia przedstawionego przez autora. Nickelspeise oddano jako „spejza niklowa”, nazwę materiału hutniczego, a nie czystego niklu. Nazwę drewna Haarweide oddano ogólnie jako „wierzba”, bez przesądzania współczesnej identyfikacji gatunku. W źródle występuje także dawna nazwa Braunstein – braunsztyn – oraz Grünstein, oddane jako „zieleniec”.

W ustępie o drewnianych uchwytach druk ponownie podaje trzymanie jałowca w prawej ręce, a pozostałych rodzajów drewna w lewej, mimo wprowadzenia drugiej części zdania słowem „natomiast”. Zachowano tę konstrukcję bez domyślnego odwracania stron. Wyjaśnienia i zapewnienia o skuteczności metody należą do autora tekstu historycznego.

Nota źródłowa

C. W. Schmidt, Zur Rhabdomantie, den Erscheinungen mit der Wünschelruthe gehörig [„O rabdomancji, należącej do zjawisk związanych z różdżką”], Magikon, t. V, s. 106–114. Przekład na podstawie dostarczonego skanu „rabdomancja_Magikon.pdf”, obejmującego dziewięć stron druku. Numer tomu potwierdza stopka na s. 113. Fragment nie zawiera karty tytułowej pozwalającej potwierdzić rok wydania. Data 28 września 1850 roku na s. 106 należy do poprzedniego tekstu, podpisanego przez C. Wincklera, i nie jest datą artykułu Schmidta. Pominięto zakończenie wcześniejszego artykułu oraz początek następnego tekstu, Eine Geistererscheinung aus Schottland.


Poniżej znajduje się szczegółowe zestawienie tabelaryczne oparte na doświadczeniach C. W. Schmidta w zakresie rabdomancji górniczej. Zostało ono podzielone na układy dwumateriałowe (różne materiały w prawym i lewym uchwycie różdżki) oraz układy jednorodne w warunkach terenowych.

Tabela 1. Układy dwumateriałowe (dobór materiałów do prawej i lewej ręki)

Zgodnie z koncepcją autora, prawa ręka stanowi ujemną elektrodę organizmu, a lewa dodatnią. Określone ułożenie materiałów wywoływało pobudzenie lub wrażliwość na wskazane substancje.

Prawa ręka (elektroda ujemna) Lewa ręka (elektroda dodatnia) Rodzaj odczucia / Cel poszukiwań
Żelazo Miedź Wrażliwość na ziemie, rudy i metal
Cynk Żelazo Wrażliwość na rudy i metale
Cynk Miedź Ogólne odczucie / pobudzenie
Cynk Ołów Pobudzenie
Ołów Cyna Wrażliwość
Srebro (posrebrzana miedź) Złoto (pozłacana miedź) Pobudzenie
Cynk Bizmut Pobudzenie
Żelazo Siarka Pobudzenie
Rafinowana spejza niklowa Ołów, cynk, bizmut, miedź, srebro, złoto, platyna, węgiel lub siarka Pobudzenie
Jałowiec (drewno) Leszczyna, wierzba lub sosna (drewno) Reakcja / pobudzenie
Jałowiec (drewno) Świerk, buk, olcha itp. (drewno) Reakcja / pobudzenie
Olcha (drewno) Buk (drewno) Pobudzenie
Wierzba (drewno) (brak drugiej pary w tekście) Pobudzenie (gdy wierzba w prawej ręce)

Tabela 2. Układy jednorodne w terenie (oba uchwyty z tego samego materiału)

W tym układzie reakcja różdżki (odpychanie od żołądka lub przyciąganie ku żołądkowi) zależała od tego, w pobliżu jakich złóż znajdował się poszukiwacz.

Materiał obu uchwytów Reakcja nad własnym złożem / materiałem Reakcja w pobliżu innych rud, metali lub przy opuszczaniu złoża
Cynk Odpychanie (od żołądka w dół) nad rudami cynku / cynkiem metalicznym Przyciąganie (ku żołądkowi) w pobliżu innych rud lub metali
Miedź Odpychanie nad rudami miedzi / miedzią metaliczną Przyciąganie w obszarze innych rud / przy oddalaniu się od miedzi
Żelazo Odpychanie w obszarze rud żelaza / żelaza metalicznego Przyciąganie przy zbliżaniu się do innych rud i metali
Ołów Odpychanie w obszarze ołowiu metalicznego / rud ołowiu Przyciąganie po opuszczeniu obszaru i zbliżeniu do innych rud
Cyna Odpychanie przed rudami cyny / cyną metaliczną Przyciąganie w pobliżu innych rud lub metali
Braunsztyn Odpychanie (w dół) przy zbliżaniu się do rud manganu Przyciąganie pod naciskiem w obecności innych rud lub metali
Kobalt Odpychanie w pobliżu rud kobaltu Napięcie odwrotne (przyciąganie) przy innych rudach i metalach
Srebro Odpychanie w obszarze rud srebra / srebra metalicznego Przyciąganie w obecności innych rud i metali
Pozłacana miedź Odpychanie w pobliżu złotych kosztowności Przyciąganie w obszarze innych substancji mineralnych
Platyna (drewno z płatkami platyny) Odpychanie w obecności platynowych przyrządów chemicznych Przyciąganie w obecności innych metali
Sproszkowana skała (w uchwytach drewnianych) Rozpoznawanie granic skał (np. granit vs łupek, bazalt vs zieleńczyk, porfir vs wapień) —