Hipnoza i Kontrola Duchowa

Horace Leaf, F.R.G.S.

Wciąż panuje silne przekonanie, że kontrola duchowa nie jest niczym innym jak heterohipnozą albo autohipnozą, chociaż uważne rozważenie faktów nie daje rzeczywistego poparcia dla takiej tezy. Istnieją wyraźne różnice, które sytuują te dwa stany w odmiennych kategoriach – mimo że często spotyka się (również wśród spirytualistów) pogląd, iż kontrola duchowa powstaje na skutek hipnotyzowania medium przez ducha lub duchy sprawujące kontrolę.

Imperator, słynna „kontrola” pastora Staintona Mosesa, zwrócił uwagę już wiele lat temu, że choć oba te stany psychologiczne są analogiczne, nie są identyczne – i moje własne, rozległe doświadczenie to potwierdza.

Z reguły osoby badane można zahipnotyzować stosunkowo łatwo i szybko, zależnie od stopnia ich podatności. Dobry hipnotyzer potrafi często w jednej chwili wprowadzić swoich poddanych w stan całkowitego sztucznego somnambulizmu, podczas gdy autohipnozę również nierzadko można wywołać niemal równie szybko. Zwykle nie jest potrzebna żadna praktyka: badany reaguje pomyślnie już przy pierwszej próbie.

Rzadko natomiast uzyskuje się tak szybkie rezultaty w przypadku kontroli duchowej. Z reguły zmiana osobowości przebiega wolno i stopniowo oraz wiąże się z szeregiem reakcji psychicznych i fizjologicznych, których nie spotyka się w hipnozie. Co więcej, hipnotyzerzy są z nimi tak mało zaznajomieni, że gdyby się pojawiły, byliby zdezorientowani, a być może i poważnie zaniepokojeni.


O ile mi wiadomo, w historii hipnotyzmu nie odnotowano przypadków, by osoby badane odczuwały – zanim wejdą w stan hipnotyczny – ucisk w okolicach płatów czołowych mózgu, w tym silny nacisk na obie skronie. Tymczasem doznania te są tak powszechne u rozwijających się mediów, że stały się dobrze rozpoznawalnymi oznakami, iż „kontrola” się rozwija.

Ponadto rozwijające się media podlegają stopniowym i narastającym reakcjom mięśniowym, obcym zarówno stanowi normalnemu, jak i hipnozie. Najczęściej przybierają one postać drżeń kończyn, zwłaszcza dłoni, uczucia zimna biegnącego wzdłuż kręgosłupa, sporadycznych, lekkich dolegliwości żółciowych – co, jak się wydaje, wynika ze zmian zachodzących w autonomicznym (współczulnym) układzie nerwowym w rejonie dużego splotu zwanego splotem słonecznym.


PRZYCZYNY DYSKOMFORTU

Bardzo często pojawiają się uderzenia gorąca, wywołujące dyskomfort, a czasem także potliwość, których nie da się przypisać temperaturze pomieszczenia, w którym medium siedzi. W wielu przypadkach mogą występować zjawiska odwrotne – doznawane w tym samym czasie i w tych samych warunkach przez różne osoby aspirujące do mediumizmu.

Istnieją jednak pewne reakcje podobne do tych, których często doświadczają osoby hipnotyzowane w chwili przechodzenia pod kontrolę operatora. Należą do nich utrata napięcia mięśniowego, dająca przyjemne uczucie rozluźnienia, co niewątpliwie w dużej mierze ułatwia proces – większość hipnotyzerów prosi bowiem badanego, aby rozluźnił się jak najbardziej. Może także pojawić się częściowa senność, która może pogłębić się w sen, podczas którego badany zwykle nie jest niczego świadomy. Na tym etapie podświadomość unosi się ponad próg świadomości, a badany zostaje zahipnotyzowany w bardzo dobrym stopniu.

Niektóre media doświadczają niemal dokładnie takich samych reakcji; a gdy pojawia się nieprzytomność, manifestuje się „kontrola”.

W tym miejscu ujawnia się jednak wyraźna różnica między medium a osobą hipnotyzowaną. Podczas gdy medium twierdzi, że jest albo inną osobą, albo znajduje się pod bezpośrednim wpływem innej osoby – rzekomo istoty odcieleśnionej – osoba hipnotyzowana twierdzi, że jest jedynie tym, czym operator chce, aby była.


Osoby hipnotyzowane rzadko przejawiają zdolności nadnormalne, natomiast media natychmiast zaczynają je przejawiać albo przynajmniej próbują. Stopień powodzenia w tym zakresie określa ich wartość mediumiczną.

Media znajdujące się pod kontrolą, co więcej, będą się oburzać na sugestię, że pozostają pod wpływem żyjącego operatora – w tym także pod wpływem samych siebie – i są wręcz zadowolone, gdy przyjmuje się jako oczywiste, że działają pod wpływem ducha odcieleśnionego.


NIEKTÓRYCH MEDIÓW NIE DA SIĘ ZAHIPNOTYZOWAĆ

Równie mocnym dowodem na różnicę między tymi stanami jest fakt, że mediumizm nie ma bezpośredniego związku z podatnością na hipnozę. Wielokrotnie wykazałem to jednoznacznie. Wiele dobrych mediów jest niehipnotyzowalnych, podczas gdy wielu dobrych somnambulików (podatnych na hipnozę) nie rozwija mediumizmu. W niektórych przypadkach rozwój mediumizmu może wręcz osłabić, a nawet zniszczyć skłonność do hipnozy, która istniała przed ujawnieniem się zdolności mediumicznych.

Szczegółowo wypytywałem pewną wyjątkowo wrażliwą osobę, znakomicie reagującą na hipnozę, o jej możliwości mediumiczne – stanowczo zaprzeczyła, że posiada jakiekolwiek moce mediumiczne, mimo że bardzo pragnęła zostać medium i przez długi czas zasiadała bez skutku, próbując rozwinąć tę formę kontroli. Co osobliwe, w stanie hipnotycznym czasami bywała jasnowidząca, lecz zawsze w odniesieniu do rzeczy istniejących w tym świecie. Ani razu nie widziała niczego, co można by przypisać stanowi duchowemu.

Z drugiej strony media, które potrafią uzyskać znakomite jasnowidzenie dotyczące Zaświatów, całkowicie zawodzą w czymś, co można by nazwać „jasnowidzeniem planetarnym” (tj. odnoszącym się do spraw tego świata).


Nie mam wątpliwości, że świadomość hipnotyczna jest w jakiś sposób modyfikowana przez rozwój kontroli duchowej, lecz zwykle w kierunku jej osłabiania. Jest tak, jakby podatność na hipnozę działała hamująco na mediumizm, tak że niewidzialni „operatorzy”, odpowiedzialni za zdolności nadnormalne danej osoby, muszą ją powściągnąć. Zawsze jednak istnieje „czynnik osobisty”, który sprawia, że nie da się mówić o tym zagadnieniu inaczej niż w kategoriach zasad, a nie ścisłych praw naukowych.

Uważam, że osłabienie podatności hipnotycznej u mediów jest konieczne, aby odizolować je od nadmiernego wpływu bytów – czy to z tego świata, czy z następnego – innych niż te, które odpowiadają za duchową kontrolę ich osoby oraz ich nadnormalnych zdolności.

źródło: HYPNOTISM AND SPIRIT-CONTROL; Light on Spiritualism and Psychical Research, August 24, 1934.