FILOZOF O BADANIACH PSYCHICZNYCH
METODA DOŚWIADCZALNA
autor: B. Abdy Collins, C.I.E.
Około osiemnaście miesięcy temu (w numerze LIGHT z 5 maja 1938 r.) opublikowałem recenzję przemówienia inauguracyjnego, jakie do Towarzystwa Badań Psychicznych (Society for Psychical Research) wygłosił znany fizyk, lord Rayleigh.
Na stanowisku prezesa zastąpił go obecnie profesor Henry H. Price z New College w Oksfordzie.
Profesor Price jest filozofem, a nie naukowcem eksperymentalnym.
Jego dziedziną jest spekulacja i rozumowanie abstrakcyjne, a nie obserwacja i eksperyment.
Daje mu to pewne zalety – choć z punktu widzenia naukowca mogłoby wydawać się ograniczeniem – w podejściu do zagadnień badań psychicznych (Psychic Research).
Nauka a duchowość
Zasadnicze pytanie, o które toczy się spór, brzmi:
czy Wszechświat da się wyjaśnić wyłącznie na podstawach materialnych?
Nauki przyrodnicze – takie jak fizyka, chemia i biologia – opierają się na obserwacji i eksperymencie w obrębie materii.
Każda z nich osiągnęła znakomite wyniki przy użyciu tych metod.
Uczeni wychowani w tym duchu uważają, że wszystko, co nie zgadza się z ustalonym zespołem praw przyrody, jest z góry niezwykle mało prawdopodobne – i że nie mają prawa przyjąć żadnej hipotezy z tymi prawami sprzecznej, dopóki nie zostaną odrzucone wszystkie inne, nawet najbardziej nieprawdopodobne, które są z nimi zgodne.
Trudno jest więc uczonemu, który wychodzi z założenia, że nic nie jest realne, jeśli nie oddziałuje na nasze zmysły, badać obszar, w którym mogą istnieć byty bezcielesne i niematerialne.
Przewaga filozofa
Filozof jest wolny od tych ograniczeń.
Niektórzy z największych myślicieli w historii dowodzili, że umysł różni się od materii, i nic nie stoi na przeszkodzie, by ich współcześni następcy podążali tą samą drogą.
Ta wolność od uprzedzeń natury materialistycznej sprawia, że opinie prof. Price’a są szczególnie interesujące.
Na początku swojego przemówienia inauguracyjnego sam przyznaje, że jego wiedza o badaniach psychicznych pochodzi niemal wyłącznie z lektury, a nie z osobistego doświadczenia:
„Nie mogę też powiedzieć – dodaje – że moja lektura była bardzo obszerna.”
Z góry więc prosi o wyrozumiałość za połączenie ignorancji i śmiałości, które – jak przewiduje – może okazać w swoim wystąpieniu.
Cenna przemowa mimo braku doświadczenia
W rzeczywistości, choć profesor Price od czasu do czasu ujawnia braki w znajomości literatury przedmiotu, jego przemówienie należy uznać za jedno z najbardziej przemyślanych i interesujących, jakie kiedykolwiek wygłoszono w Towarzystwie.
Było ono tak bogate w idee i sugestie – nie pochopnie rzucone, lecz wynikające z głębokiej refleksji – że trudno oddać jego treść w krótkim omówieniu.
Można jedynie mieć nadzieję, że niniejsze streszczenie zachęci zainteresowanych do samodzielnej lektury pełnego tekstu.
Dwa główne tematy wykładu
Przemówienie dzieli się w przybliżeniu na dwie części:
-
Uwagi ogólne o badaniach psychicznych,
-
Próbę wyjaśnienia zjawisk nawiedzeń (Hauntings).
Profesor Price twierdzi, że istnieją dwie główne przeszkody w postępie badań nad zjawiskami psychicznymi:
1. Brak metody powtarzalności zjawisk
Pierwsza trudność polega na tym, że nie istnieje żadna znana metoda, dzięki której zjawiska nadzmysłowe mogłyby być wywoływane i powtarzane na żądanie.
Opracowano wprawdzie metody eksperymentalne (np. w badaniach telepatii czy jasnowidzenia), które pozwalają wykryć obecność zdolności pozazmysłowych i zmierzyć ich intensywność,
jednak nie potrafimy ich wywołać wedle woli, ani zagwarantować ich wystąpienia.
„Gdyby każdy wykwalifikowany psycholog mógł doświadczyć tych zjawisk wtedy, gdyby tego zapragnął,” — twierdzi profesor —
„moglibyśmy wreszcie odkryć, czym naprawdę są telepatia i jasnowidzenie.”
2. Problem metodologiczny
To stanowisko, oczywiście, można kwestionować.
Prawnicy zwróciliby uwagę na niebezpieczeństwo, gdy sędzia staje się świadkiem w sprawie, którą sam rozpatruje, i uznaliby, że wystarczy, jeśli te nadzmysłowe zdolności można by było powtarzalnie wywoływać u badanych osób, odpowiednich do eksperymentu.
Niemniej jednak, nie umniejsza to wartości propozycji, jakie profesor Price przedstawia w dalszej części swojego wystąpienia, dotyczących możliwości osiągnięcia tego celu.
Leki/Naroktyki i Post
(na podstawie rozważań prof. H. H. Price’a)
Profesor H. H. Price rozpoczyna od stwierdzenia, że możliwe jest istnienie takiego środka farmakologicznego, który mógłby dać nam to, czego poszukujemy — albo że taki lek już istnieje — mianowicie substancja zdolna zahamować normalne działanie narządów zmysłów, pozwalając w ten sposób, by inne, nadzmysłowe zdolności mogły się ujawnić.
Profesor Price zakłada bowiem, że „ponadzmysłowe zdolności poznawcze w rzeczywistości posiada każdy człowiek” i — powołując się na idee F. W. H. Myersa — dodaje, iż
„różnica między osobami wrażliwymi (Sensitives) a resztą z nas polega jedynie na innym położeniu progu świadomości.”
Najwyraźniej nie jest mu znane doświadczenie samo-odurzania się dr. Nandora Fodora, lecz badania te — jak sugeruje autor — powinny być kontynuowane zarówno dla dobra psychologii, jak i badań parapsychicznych.
Post i obniżone ciśnienie atmosferyczne
Profesor następnie wspomina o „długotrwałym poście”, zauważając, że we wczesnym chrześcijaństwie był on uważany za środek wznoszący naturę duchową człowieka i często prowadzący do wizji mistycznych.
Wskazuje również na inną możliwą drogę badań — zmniejszone ciśnienie atmosferyczne.
Oba te zjawiska były już analizowane z fizjologicznego punktu widzenia, ale, jak zaznacza, nigdy nie zbadano ich od strony psychicznej i umysłowej.
Badania w Indiach i Tybecie
Profesor Price proponuje także, aby grupa kompetentnych badaczy zjawisk psychicznych udała się do Indii i Tybetu, by zbadać metody rozwijania zdolności psychicznych, np. praktyki jogiczne.
„Twierdzi się, że skuteczność tych metod może zostać empirycznie potwierdzona przez każdego, kto zechce włożyć w to wystarczający wysiłek” — pisze Price —
„i dlatego należy poddać te twierdzenia poważnej weryfikacji naukowej.”
Myślenie obrazami kontra myślenie słowne
Na zakończenie tej części autor wysuwa sugestię, za którą z góry przeprasza, gdyż może się ona wydać kontrowersyjna.
Ma bowiem wrażenie, że „doświadczenia nadzmysłowe są stosunkowo rzadkie wśród osób wysoko wykształconych” (choć istnieją oczywiście znane wyjątki, jak Emanuel Swedenborg).
To spostrzeżenie można kwestionować, lecz — jak zauważa — zawiera w sobie pewną prawdę.
Jako możliwe wyjaśnienie podaje fakt, że nowoczesna edukacja, promując myślenie abstrakcyjne, uczy nas posługiwać się myśleniem werbalnym.
Tymczasem pierwotne i intuicyjne myślenie operuje raczej obrazami niż słowami.
Żyjemy w epoce, w której słowa nas zdominowały.
Myślenie obrazami nie zostało jednak wyplenione — ujawnia się w chwilach zmęczenia, choroby lub rozluźnionej uwagi, a także w snach i stanach pomiędzy jawą a snem.
Czyż ta jednostronna edukacja słowna nie jest przeszkodą dla rozwoju zdolności ponadzmysłowych?
Zdolności te, jak się zdaje, są częstsze u osób niewykształconych, dlatego ludzie wykształceni powinni świadomie rozwijać swoje zdolności myślenia obrazowego.
Brak wspólnej hipotezy
Drugą zasadniczą przeszkodą w postępie badań — zdaniem profesora Price’a — jest brak „wszechogarniającej hipotezy, która połączyłaby wszystkie zjawiska”.
Uważa on, że istnieje ogromna liczba dobrze udokumentowanych faktów, m.in.:
-
telepatia,
-
jasnowidzenie,
-
zjawiska nawiedzeń,
które są, jak pisze, mocno potwierdzone empirycznie.
Podobnie zjawiska poznawcze w mediumizmie – tj. przypadki, gdy medium zdobywa wiedzę w sposób nadzmysłowy – są wystarczająco dobrze udowodnione.
Natomiast zjawiska fizyczne (np. materializacje) nie posiadają, jego zdaniem, takiego statusu naukowego, choć lord Rayleigh — który badał je szerzej — był odmiennego zdania.
Dowody na poltergeisty uznaje za liczne i wiarygodne, a także uważa, że prekognicja (przeczucie przyszłości) jest zjawiskiem dość dobrze ustalonym.
Wnioski o naturze świadomości
Wszystko to, jak twierdzi Price, znacznie zmniejsza wcześniejsze prawdopodobieństwo, że świadomość ginie wraz z ciałem, ponieważ pokazuje, że ludzki umysł posiada zdolności poznawcze, które — jak się wydaje — nie zależą od procesów zmysłowych ani od układu nerwowego.
Co więcej —
„dowody, jakie dostarczają tzw. skrypty Willett, stawiają nas wobec dylematu:
albo istnieją umysły bezcielesne, które mogą komunikować się z żywymi,
albo niektórzy ludzie żyjący posiadają telepatyczne i jasnowidzące zdolności o zdumiewająco szerokim zakresie.”
TRUDNOŚĆ PROFESORA
Analiza stanowiska prof. H. H. Price’a
Trudność, z jaką boryka się profesor H. H. Price, zdaje się tkwić w jego niezdolności do wyobrażenia sobie, jakiego rodzaju istnieniem mogłyby się cieszyć istoty pozbawione fizycznych narządów zmysłów i narządów działania.
Jak – pyta – mogłoby przetrwać nasze życie umysłowe w całkowitym braku ciała i układu nerwowego?
Zdaniem profesora, teoria przetrwania świadomości po śmierci jest niezrozumiała, a przynajmniej wyjątkowo zagmatwana i trudna.
Te trudności mogą wydawać się dziwne zwykłemu człowiekowi, lecz jeszcze dziwniejsze jest to, że profesor Price albo nie czytał dzieł sir Olivera Lodge’a, albo też nie uznał jego naukowo spójnej hipotezy za godną wzmianki.
Jest to tym bardziej zaskakujące, że w drugiej, dłuższej części swojego przemówienia profesor sam posługuje się niejasną i trudną hipotezą „Eteru Psychicznego”, która – w przeciwieństwie do teorii Lodge’a – wydaje się skrajnie nieprawdopodobna i pozbawiona autorytetu naukowego.
Próba wyjaśnienia „nawiedzeń”
W tę część jego wykładu trudno wniknąć, choćby dlatego, że nie sposób oddać jej sprawiedliwości w kilku zdaniach.
Jest to próba wyjaśnienia zjawisk nawiedzeń (Hauntings) jako utrwalenia się obrazów mentalnych.
Praca ta jest niezwykle interesująca i solidnie opracowana, choć, jak się zdaje, nawet samego profesora nie do końca przekonuje.
Przedstawia ją raczej jako przykład, że każda hipoteza – choćby najbardziej nieprawdopodobna – powinna zostać rozważona i sprawdzona.
Największą wartością tego fragmentu jest jednak rozmach i głębia umysłu samego profesora Price’a – jego dokładność metody oraz zdolność przewidywania i odpierania zarzutów, o jakiej niewielu uczonych mogłoby pomarzyć.
Poziom całego wystąpienia jest bardzo wysoki, choć miejscami ograniczony przez brak osobistego doświadczenia autora oraz stosunkowo wąski zakres jego lektur.
Przeciwko nadmiarowi spekulacji
Jednocześnie czuję się w obowiązku zaprotestować przeciwko poglądowi – być może wywodzącemu się od Charlesa Richeta – że badania psychiczne stanowią dobre pole do rozważań nad fantastycznymi hipotezami, coś w rodzaju ćwiczeń dialektycznych w duchu starożytnej Grecji.
W niektórych kręgach panuje bowiem przekonanie, że nie można zasłużyć na miano badacza zjawisk psychicznych, dopóki nie zaproponuje się nowej, wyszukanej teorii, która nikomu wcześniej nie przyszła do głowy.
W rzeczywistości największą wartością wykładu profesora Price’a jest jego żywe zainteresowanie tematem oraz praktyczne propozycje badawcze.
To właśnie te cechy jego wystąpienia budzą nadzieję, że jako nowy prezes Towarzystwa Badań Psychicznych (Society for Psychical Research) wniesie nową energię i kierunek w pracach naukowych.
NASZYM ZDANIEM
KOMPLEKSOWA HIPOTEZA
Słusznie twierdzi się dziś — w tych tragicznych czasach wojny — że nieszczęścia tak zwanej cywilizowanej ludzkości wynikają w dużej mierze z fałszywych ideałów i wartości, na których została zbudowana.
Materialiści nauczyli człowieka wierzyć, że jest on co najwyżej wyżej rozwiniętym zwierzęciem, skazanym na śmierć jak każde inne stworzenie, a zatem, że jego cele ograniczają się do krótkiego życia doczesnego, do gromadzenia bogactwa, władzy i wygody fizycznej.
Duchowy wymiar człowieka
Gdyby ludzie mogli zostać przekonani — jak wiedzą spirytualiści — że wbrew wszelkim pozorom są istotami duchowymi, których prawdziwe życie i interesy sięgają poza Czas, aż w Wieczność,
i że jedynym sposobem zdobycia trwałego bogactwa jest rozwój moralny, umysłowy i duchowy, wówczas ich ideały uległyby radykalnej przemianie.
Wtedy zrozumieliby wreszcie praktyczną wartość Złotej Zasady — by czynić innym to, co chcielibyśmy, by czyniono nam — a narody i ludzie zaczęliby pomagać sobie nawzajem jako najskuteczniejszemu sposobowi ulepszania własnego losu.
Słowa profesora Price’a
Najprawdopodobniej to właśnie tę możliwość miał na myśli profesor H. H. Price, gdy w swoim inauguracyjnym przemówieniu jako prezes Towarzystwa Badań Psychicznych powiedział:
„Jako zawodowy filozof interesuję się tematem, który może rzucić zupełnie nowe światło na naturę ludzkiej osobowości i jej miejsce we Wszechświecie.
Wierzę wręcz, że z czasem może on przekształcić całe intelektualne podstawy naszej cywilizacji.”
Czego potrzeba
Profesor Price (którego przemówienie opublikowano w Proceedings of the S.P.R., część 160, cena 3/6) nie zalicza się jeszcze do grona byłych prezesów Towarzystwa, którzy uznają przetrwanie życia po śmierci za fakt potwierdzony dowodami psychicznymi.
Przyznaje jednak, że zgadza się z profesorem Broadem, iż „zjawiska już potwierdzone znacznie zmniejszają wcześniejsze prawdopodobieństwo nieistnienia przetrwania”.
Dodaje przy tym, że potrzebna jest „kompleksowa hipoteza, która połączy wszystkie (psychiczne) zjawiska w jeden spójny schemat intelektualny.”
Hipoteza eterycznego ciała
Profesor Price zauważa:
„Jeśli istnieją umysły bezcielesne, nie jesteśmy w stanie pojąć, jakiego rodzaju istnieniem się cieszą, skoro nie posiadają narządów zmysłów ani narządów działania, jakimi dysponują umysły wcielone.
Całe nasze doświadczenie psychiczne opiera się na dwóch rodzajach doznań: percepcji zmysłowej i działaniu fizycznym.
Jak któreś z nich mogłoby istnieć bez ciała i układu nerwowego?”
Kontynuując, profesor przyznał, że prawdziwą trudnością teorii przetrwania nie jest dziś brak dowodów — tych jest „całkiem sporo” — lecz pozorna niepojmowalność samej teorii.
Odpowiedź spirytualistów
Profesor Price zdaje się nie być świadomy, że „kompleksowa hipoteza”, której poszukuje, już istnieje.
Jest to założenie, iż człowiek posiada ciało eteryczne (duchowe) — prawdziwy nośnik świadomości — które ożywia ciało fizyczne, a gdy to umiera, świadomość trwa nadal w ciele duchowym, więc nie ma potrzeby rozważać problemu „życia bezcielesnego.”
„Istnieje ciało duchowe”
Hipoteza ta jest jasno wyrażona przez św. Pawła w słowach:
„Jest ciało ziemskie i jest ciało duchowe.”
Została też rozwinięta w objawieniach Emanuela Swedenborga i innych wizjonerów, a naukowo ujęta przez sir Olivera Lodge’a w książce Science and Human Progress.
Sir Oliver pisał:
„Moje przypuszczenie jest takie, że nasze prawdziwe ciała nie są zbudowane z materii, a działanie umysłu na materię odbywa się za pośrednictwem substancji, którą określamy mianem Eteru Kosmicznego.
To, co nazywano ‘ciałem duchowym’, jest ciałem eterycznym – nie ulotną, niematerialną formą, lecz bytem o właściwościach doskonalszych niż jakakolwiek forma materii molekularnej.”
W innej książce, Why I Believe in Personal Immortality, sir Oliver rozwija tę hipotezę, dowodząc, że percepcja zmysłowa nie zachodzi w organach fizycznych, lecz w „doskonalszym” ciele eterycznym:
„Ucho nie słyszy – jest tylko instrumentem słyszenia, tak jak telefon jest instrumentem przekazu.
Oko nie widzi – tak samo jak aparat fotograficzny nie widzi.
To my widzimy i słyszymy, korzystając z tych narzędzi.”
Hipoteza, która tłumaczy wszystko
Tę właśnie koncepcję można uznać za wystarczająco kompleksową, by spełnić postulaty profesora Price’a.
Wyjaśnia ona naturę ludzkiej osobowości i jej miejsce we Wszechświecie, a zarazem umożliwia duchową reinterpretację cywilizacji.
Jest to hipoteza, która nadaje sens dowodom na przetrwanie, wspiera się na danych z zakresu telepatii, jasnowidzenia, doświadczeń poza ciałem (OOBE) oraz zjawisk „sobowtóra” człowieka — rzeczy, których nie da się wyjaśnić działaniem samych zmysłów fizycznych.
Jest to więc hipoteza tak spójna i dobrze udokumentowana, że powinna przemawiać nie tylko do zawodowych filozofów, takich jak Price, lecz do wszystkich uważnych i otwartych badaczy.
OBECNE DOWODY
(według sir Charlesa Marstona)
Sir Charles Marston, podobnie jak wielu innych dobrze poinformowanych interpretatorów chrześcijaństwa, zna osiągnięcia nauki psychicznej.
Jak odnotowano w czasopiśmie The Bible in the World (organ Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego), w kazaniu wygłoszonym niedawno do żołnierzy w jednym z obozów w Anglii, sir Charles powiedział:
„Wielcy uczeni, podobnie jak wielcy kaznodzieje, obecnie potwierdzają, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią fizyczną, lecz że kontynuujemy istnienie w naszym ciele eterycznym.
Istnieje wystarczająco wiele dowodów, by uzasadnić taką wiarę — wiarę, która wyjaśnia zdanie z Credo: ‘Wierzę w zmartwychwstanie ciała.’”
Jak odnotowano, po zakończeniu kazania sir Charles zaproponował, że podaruje egzemplarz Biblii każdemu żołnierzowi, który zechce ją przeczytać —
i w wyniku tej propozycji złożono aż 1 500 zgłoszeń.
źródło: „A PHILOSOPHER’S VIEWS ON PSYCHICAL RESEARCH: THE EXPERIMENTAL METHOD” autorstwa B. Abdy Collinsa, C.I.E.; ; LIGHT a Journal of Psychical, Occult, and Mystical Research; JANUARY 11, 1940.